CELTYCKIE KRESY
autor: Vidrobellinus

31 maja zakończyła się w warszawskim Państwowym Muzeum Archeologicznym wystawa "Celtyckie kresy".

W kilku zaledwie gablotach, na niewielkiej przestrzeni pokazano garść zabytków, związanych z kulturą celtycką. Najbardziej przyciągało uwagę wyposażenie grobowe celtyckiego wojownika z Iwanowic pow. Kraków, datowane na 2 poł. III w. p.n.e.: resztki taśmowatego umba z brązu, czy grot włóczni z pięknym lateńskim ornamentem na tulei. (rys.1 niestety nie oddaje uroku wzoru). Ta sama gablota kryła też drugi wspaniały przedmiot - żelazny miecz z repliką zdobionej pochwy (rys.2) - znalezisko z warszawskiego Żerania, datowane na II w. p.n.e. Z innych, wartych wymienienia obiektów wypada wspomnieć miecz kultury przeworskiej - Wesółki pow. Kalisz. Szczególnie zaś zdobienia jego brązowej, ażurowej pochwy. Interesująca była też brązowa klamra do paska z wyobrażeniem głowy konia - Świerkowiec, pow. Mogilno. Odrębnie wyeksponowanym zabytkiem była unikatowa misa z brązu (rys.3), pochodząca z grobu książęcego kultury przeworskiej w Łęgu Piekarskim nad Wartą. Niezwykłe naczynie z dziobkiem w kształcie głowy dzika i śladami zdobień czerwoną emalią pochodzi prawdopodobnie z południowo wschodniej części Brytanii - z terytorium plemienia Belgów.

Kopia hełmu z Siemiechowa (zdjęcie w naszej Galerii - Muzeum Archeologiczne Łódź), kilka szklanych paciorków, żelaznych i brązowych fibul; nieduża gablotka z narzędziami kowalskimi, rolniczymi i ciesielskimi; rekonstrukcja grobu kobiety z Wojkowic, pow. Wrocławski; kilka monet; rekonstrukcje: pieca, warsztatu tkackiego oraz kobiecego stroju - i to już... niestety wszystko.

Pozostaje mieć nadzieję, że tytuł wystawy nie sugeruje, iż jest to "kres" możliwości i chęci polskich muzeów i dane nam będzie podziwiać zabytki związane z celtycką kulturą w znacznie bogatszym zbiorze i ciekawszej oprawie.

Gorąco dziękujemy i prosimy o więcej!

P.S. Zastanawia wyjątkowość warszawskiego PMA, która polega na zakazie robienia zdjęć. Nie prowadzi takiej polityki ani podobne muzeum w Łodzi czy w Krakowie, że o Muzeum Narodowym w Berlinie, Muzeum Kapitolińskim w Rzymie, czy nawet Watykańskich Muzeach nie wspomnę. Ot... taka lokalna ciekawostka, którą usprawiedliwić pragnę brak fotografii ilustrujących tekst. Bazgrać rysunków - jak widać - nie zabraniają.
[Powrót]