GAE BOLGA
autor: Vidrobellinus

Była to jedyna w swoim rodzaju broń. Legendarny bohater Cuchulainn miał ja otrzymać od zakochanej w nim wojowniczki Aife. Z tego związku narodził się jego syn - Connol (tzn. ze związku z Aife, a nie z włócznią). Jednak więcej opowieści łączy ten oręż ze Scathach, która powierzyła włócznię Cuchulainnowi i nauczyła sekretnej techniki jej użycia.

Gae znaczy 'włócznia' lub 'grot', a bolga wywodzi się od 'bulg' - nacięty (?), zębaty (?). Wyobraźnia podsuwa nam więc obraz włóczni z ponacinanym grotem. Tak też ją opisano w niektórych wersjach mitu o Setancie. Była to włócznia z ostrzem z kła lub kości potwora morskiego, ponacinanym w zęby, podobna zapewne do znanego nam harpuna wielorybników. Jej skuteczność wyrażała się nie tyle we wbiciu jej w przeciwnika, co w rozrywaniu trzewi przy wyciąganiu, skąd wzięła się jej nazwa - Włócznia Bolesnego Ciosu.

Przeczytać można o kilku rodzajach technik użycia gae bolga. Jeden w pozycji stojącej, kiedy drzewce opiera się o stopę i włócznia wypychana jest właśnie stopą po skosie od dołu, aby wbić grot w brzuch przeciwnika. Inna technika to pozycja leżąca na plecach z podkurczonymi nogami i wypchnięcie włóczni trzymanej stopami przez wyprost nogi (coś podobnego jak kopnięcie kangura, albo walczącego kota).

"Ferdia podniósł tarczę, aby przesłonić tułów i głowę, ale było za późno. Woźnica rydwanu Cúchulainnowego rzucił "gae bolga" do swego pana. - Uważaj! - zawołał. Cúchulainn złapał "gae bolga" stopami i posłał w stronę Ferdia. Cios przebił pas z podwójnie kowanego żelaza, rozłupał na trzy części zapinkę wielkości młyńskiego kamienia. Dokonawszy tego, wniknął we wszystkie żyły i ścieżki ciała Ferdia. Każdy członek ugodzonego napełnił się ciężkością. [...] Teraz, przyjacielu Laeg - rzekł Cúchulainn - rozetnij ciało i wyciągnij "gae bolga". Muszę mieć znowu swą broń. Laeg otworzył ciało i wyciągnął zeń "gae bolga"."*

Ta sama technika jest gdzieniegdzie wspomniana w mitach jako chwyt-cios zapaśniczy, bez włóczni, ale z zachowaniem nazwy gae bolga. W ten właśnie sposób Cuchulainn zabił swego syna Connola.

"Potem zapaśnicy zeszli nad brzeg morza i zaczęli topić jeden drugiego. I chłopiec dwukrotnie wepchnął Cúchulainna pod wodę. Ale Cúchulainn odwrócił się i zabawił się stosując chwyt "gae bolga". Tego chwytu nauczyła go Scáthach. Tylko jego i nikogo więcej. Więc cisnął chłopca nad wodę i owinął jego jelita wokół stopy. - Tego mnie Scáthach nie uczyła - zdziwił się chłopiec. - Zraniłeś mnie śmiertelnie."

Późniejsze wersje mitu opisują gae bolga jako włócznię z żelaznym grotem, z którego po wbiciu w przeciwnika wyskakują liczne ostrza, raniące wnętrzności. Na celtyckich miniaturach grot ten wygląda jak stylizowany kwiat lotosu (albo karczoch ;) ).

Zdarza się w niektórych opowieściach, że łączy się bolgę z inną bronią - Włócznią Lugha, być może dlatego, że obie nazywano Włócznią Bolesnego Ciosu. Ten oręż z kolei miał właściwość bezbłędnego trafiania w cel i zawsze sam wracał do ręki prawowitego właściciela. Włócznia Lugha należała do grupy artefaktów zwanych Skarbami Brytanii wraz z Kamieniem Faal, kotłem Dagdy, itp... Ale to już zupełnie inna historia, poplątana z legendami arturiańskimi

Nazwę gae odnajdujemy w łacińskim słowie gaesum, oznaczającym włócznię. Ten sam źródłosłów przypisuje się również nazwie Gaesatae. Gaesatae (Gesatowie), przez długi czas uważani za jedno z kontynentalnych plemion celtyckich, byli najprawdopodobniej grupami najemników różnego pochodzenia. W celu zdobycia sławy i łupów wybierali życie w drużynie wojskowej, poza zwykłymi strukturami społecznymi, czyli przysięgali wierność tylko swojemu przywódcy, a ten najmował się do służby jakiemuś wodzowi, lub królowi. Podobną formacja byli irlandzcy Fianna. Do walki przystępowali Gesatowie rytualnie nago.

Jako oręża używali również mieczy, sztyletów i pałek, ale to właśnie włócznie i duże tarcze wydawały się antycznym annalistom najbardziej charakterystyczne.


* Cytaty pochodzą z: Táin Bo Cuailnge - Uprowadzenie stad z Cuailnge Tłumaczyli: Ernest Bryll i Małgorzata Goraj wedle staroirlandzkiego poematu "Táin Bó Cuailnge"; Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza; Warszawa 1983

[Powrót]