CELTYCKIE RZEMIOSŁA - OBRÓBKA DREWNA
Jednym z najstarszych surowców używanych przez ludzi jest drewno. Na przełomie er Europa była obficie zalesiona, co sprzyjało rozwojowi rzemiosł związanych z wykorzystaniem i obróbką drewna - wszak łodzie, łuki, strzały, drzewca do broni, ule z drążonych pni, mosty, elementy konstrukcyjne domów etc. są ściśle związane z przetwarzaniem tego surowca. Do naszych czasów nie przetrwały żadne przedstawienia pracy drwali, lecz mamy wiele znalezisk narzędzi, które jednoznacznie są związane z obróbką drewna. Są to siekiery, obuchy, kliny do rozłupywania drewna, piły, łańcuchy z hakami służące do spinania pni do transportu. Po ścięciu drzewa obrąbywano je z grubsza, następnie jeśli drewno miało być użyte gdzieś dalej - transportowano w kierunku rzek i spławiano. Po drwalach przychodziła kolej na traczy, którzy pnie ciosali na belki, a te z kolei cięto wzdłuż na deski. Drewno sprzedawane było hurtowo. Na dużych wagach umieszczano z jednej strony kamienne odważniki, a z drugiej stos ułożonego drewna.
Kolejną grupą zawodową zajmującą się obróbką drewna są cieśle. Podczas wykopalisk archeologicznych znaleziono różne narzędzia ciesielskie, wykonane z metalu, lub ich części. Są to: nożyce, siekierki, asice (siekierki z młotkiem), świdry, ciosła, skoblice, ostrza piłki ręcznej i wielkiej piły oraz kątownice. Te ostatnie bywały zakończone profilem zębatego hebla (karnesu) o różnych zakończeniach, służące do rzeźbienia różnych rodzajów gzymsów w drewnie. Znany jest też model kątownicy w postaci metalowej płytki wielokątnej, pozwalającej na kreślenie różnych kątów: rozwartych, ostrych, prostego.
Do naszych czasów przetrwało bardzo niewiele wyrobów drewnianych. Liczne osady, obwałowania, mosty, budynki znikły niemal bez śladu, najliczniej zachowały się studnie. Galia była krainą obfitującą w wodę, więc wiertnictwo było tam wysoko rozwinięte jeszcze przed przybyciem Rzymian, a studnia była najlepszym sposobem na zaopatrzenie osady w wodę. Poza murowanym cembrowaniem, powszechne były różne cembrowania drewniane, z pali, desek, drążonych pni lub desek ułożonych pionowo.
Jednym z najważniejszych produktów celtyckiego cieśli były beczki. O tym, jak wielki był wkład celtyckiego bednarstwa w kulturę ówczesnego świata świadczy to, że zlatynizowane, celtyckie słowo tonna określające bukłak, kadź, beczkę wyparło dotychczas używane łacińskie słowo cupa (kadź) i pozostało do dziś w języku francuskim w nieco zmienionej formie: tonneau, tonne. Wizerunek bednarza pojawia się na inskrypcjach nagrobnych i rzeźbach w Galii (w Bordeaux występuje w stroju roboczym i z narzędziami), choć w południowej części rzadziej, gdyż tam popularniejsze były amfory. Same beczki są na tyle popularnym motywem, że pozwalają stwierdzić powszechność i wysokie podobieństwo do dzisiejszych. Jednym z największych okazów beczki jest kadź w Langres, zajmująca cały wóz ciągnięty przez dwa woły. Do innych wyrobów bednarskich należą też czerpaki, cebrzyki, faski i kadzie (co dobrze widać w Sens i Avallon).
Kolejną dziedziną rzemiosła związaną z drewnem jest plecionkarstwo. Niestety jedyne przedstawienia tych wyrobów znamy z tekstów źródłowych oraz zabytków sztuki, gdyż tak kruchy materiał nie przetrwał próby czasu. Dziś zadziwia szerokość asortymentu wyrobów tamtejszych plecionkarzy. Należą do niego kosze, koszyki, krzesła, kufry, części pojazdów, kobiałki, maty na ściany i podłogi, kołyski. Znane są też kosze chroniące dzbany i gąsiory, tace na owoce. Staranność przedstawienia owych misternych przedmiotów przez rzeźbiarza świadczyć może o bezpośredniej, dobrej obserwacji. Jeśli wierzyć Pliniuszowi, Celtowie wykonywali też tą metodą statki, gdzie plecionka była szkieletem pokrytym zaimpregnowanymi i pozszywanymi skórami.
Pokrewnym rzemiosłem, bo też wykorzystującym jako bazę surowiec drzewny, jest zbieranie żywicy i smolarstwo. Pierwsze wykorzystywano przy fabrykacji win, produkcji pochodni, klejów, uszczelniania statków, a także do wyrobu leków. Smołę i dziegieć wytwarzano poprzez suchą destylację drewna. Używano ich jako smarów, impregnatów do skór i drewna, leków na schorzenia skórne, klejów i wielu innych. Pliniusz pisał: "Smołę płynną wydobywa się pod działaniem ognia, a służy ona do uszczelniania statków i innych celów. Drzewo, pocięte na kawałki, zaczyna się pienić pod wpływem ognia zapalonego ze wszystkich stron dookoła i wewnątrz pieców; pierwszy wyciąg wypływa niczym woda przez rowki". Jako produkt uboczny otrzymywano węgiel drzewny, który używano jako opału. Było to zapewne rzemiosło wędrowne - po wyczerpaniu zasobów w jednym miejscu smolarze przenosili się gdzie indziej.
[Powrót]