CELTYCKIE RZEMIOSŁA - CERAMIKA
Wyrób naczyń z gliny był znany od najdawniejszych czasów. Garncarstwo było pierwszym rzemiosłem, którego poziom produkcji "ociera" się o produkcję seryjną, jest pierwszym krokiem do wielkiego przemysłu. Popularność tego rzemiosła wynika z tego, że w dawnych czasach wszelkie naczynia do przechowywania i transportu towarów sypkich i płynnych wykonywano z gliny. Naczyń z metalu używano raczej do gotowania na ogniu lub do odprawiania obrzędów.
Charakterystyczne dla Celtów jest częste dekorowanie ceramiki skomplikowanymi motywami, niejednokrotnie stosowanymi również w zdobnictwie metalu. Najczęstszymi motywami są wzory roślinne, esownice, a w okresie pokoju rzymskiego sceny z życia codziennego (polowania, zajęcia rzemieślników, sceny wojenne) oraz sceny z życia bogów. Niepowtarzalne efekty daje połączenie widocznego w zdobieniach wpływu rzymskiego z silnie rozwiniętym rodzimym zdobnictwem.
O popularności tego rzemiosła świadczy też fakt, że często na swe osady Celtowie wybierali miejsca zasobne w glinę oraz z dostępem do czystej wody. Wyroby były wykonywane w formach, na których wykonywano wzór przenoszony przez odciśnięcie na wyrób. Pozwalało to na uzyskanie znacznej liczby wyrobów o takim samym motywie. Na naczyniach toczonych ręcznie, czy też na kole garncarskim, zdobienia nanoszono poprzez malowanie przed lub po wypale, albo poprzez nanoszenie wzoru za pomocą dłut, rylców etc. Pozwalało to na subtelniejsze naśladownictwo zdobień w metalu. Pewnym odstępstwem od ogólnie obowiązującego stylu jest tzw. ceramika stempelkowa, spotykana na terenach zachodniej Bretanii, będąca ciekawym wyjątkiem w jednolitym charakterze zdobień celtyckich.
Cechą wspólną, poza motywami zdobniczymi jest też tzw. "facetowanie", czyli graniaste ścinanie pogrubionych krawędzi naczyń. Zwyczajowo każde naczynie miało też sygnaturę warsztatu lub rzemieślnika który je wykonał.
Odnalezione tzw. rachunki garncarskie (grafitti), pozwalają nam oszacować, na jak wielką skalę odbywała się produkcja wyrobów z gliny (wszelkiego rodzaju dzbany, amfory, hydrie, lampy oliwne, misy, grzechotki, butelki do karmienia dzieci etc.). Według znalezionego w 1950r. zapisu, galijski garncarz Masuetos wyprodukował 134 410 sztuk naczyń, a ilość odnalezionych różnych znaków garncarskich podaje nam imiona 190 garncarzy. Ceramika celtycka była sprzedawana nie tylko na terenach zasiedlonych przez Celtów, ale też eksportowana do Afryki i Syrii. Przez Germanię wyroby trafiały też aż nad brzegi Bałtyku. W ruinach Pompei odkryto skrzynię zupełnie nowych wyrobów (90 waz i 30 lamp) pochodzących z jednej z galijskich wytwórni. Tego typu znaleziska pozwalają nam przypuszczać, jak wielkie mogły być zamówienia składane w warsztatach garncarskich. Wysoka jakość produkowanej przez Celtów ceramiki, spójny zestaw motywów zdobniczych i ich układów, wyraźnie świadczą o istnieniu wspólnych wartości kulturowych wszystkich plemion celtyckich. W warsztatach garncarskich wytwarzano też "narzędzia" dla tkaczy - chodzi tu o prząśliki, gliniane krążki z otworem w środku, w które wtykano wrzeciono. Prząślik pełnił rolę koła zamachowego i obciążnika, pozwalając na przędzenie równej nici. W Galii podbitej przez Rzymian, pojawił się też nowy zawód związany z gliną: ceglarz. Tu jednak część warsztatów była pod zarządem wojskowym, a znaki warsztatów prywatnych znajdywane są zbyt rzadko by można było oszacować skalę produkcji. Sporadycznie spotykamy odciski rąk robotników, a widniejące czasem na cegłach kraby lub cyfry rzymskie, są najprawdopodobniej oznaczeniami stosów przeznaczonych do wypału (wszystkie cegły w stosie miały swój numer).
Innym materiałem ceramicznym jest szkło, wynalezione przez fenickich mistrzów, stopniowo popularyzujące się wśród plemion celtyckich. W okresie pokoju rzymskiego szkło powoli staje się konkurentem naczyń z wypalanej gliny, choć wymyślniejsze kształty są dostępne tylko dla najbogatszych członków społeczności. Początkowo szkło służyło do produkcji ozdób (paciorki używane jako wisiorki, elementy zdobnicze do bransolet etc.). Farbowanie szkła, tłoczenie, dmuchanie i ciągnienie uatrakcyjniło wyroby i do dziś zdumiewają one swą subtelnością i delikatnością. Wyróżniono około stu czterdziestu kształtów odmiennych od naczyń glinianych oraz wzorowanych na wyrobach metalowych. Najczęściej spotykanym modelem jest czworokątny flakon z okrągłą szyjką i dużym płaskim uchem. Ten popularyzujący się materiał pozwalał na nadawanie przedmiotom najwymyślniejszych kształtów, jak chociażby butla w kształcie ludzkiej głowy, muszli lub małpy. Kształty te uzyskiwano przez wdmuchiwanie szkła we wklęsło kształtowane formy. Pojawiają się też wyroby ze szkła zdobione złotem, czarki zdobione kaboszonami, pokryte siatką, czy też butelki złożone z dwóch części jedna nad drugą, połączonych ze sobą wąską szyjką. Jak widać tylko szkło mogło w sztuce zdobniczej podjąć walkę o lepsze z metalem, jeśli nie w zdobnictwie, to w możliwości nadawania kształtu i barwy. Czysto celtyckim wynalazkiem jest baryłka, wzorowana na typowej beczułce drewnianej, lecz o znacznie mniejszych rozmiarach, spotykana w grobowcach.
W grobowcach najczęściej mamy możliwość znalezienia sporej ilości różnych wyrobów ceramicznych. W jednym z grobowców (datowanym na I wiek p.n.e.) znalezionym na terenie Walii znaleziono kilka amfor, miejscową i galijską ceramikę oraz dwadzieścia cztery różnokolorowe, szklane pionki do gry.
[Powrót]